Koncert w Brwinowie z okazji pożegnania "Pamięciownika"

Fundacja Polska galopem! była 10.07.2025 w podwarszawskim Brwinowie z koncertem "Jak za dawnych lat", z okazji pożegnania "Pamięciownika" - wyjątkowego projektu archiwizującego lokalną historię.








Adam Traczyk (śpiew, gitara) i Anna Starowicz (skrzypce, mandolina) oczarowali publiczność piosenkami o miłości starych latarniach, wierszami polskich poetów. Natomiast Ula Kowalczuk snuła "jak za dawnych lat" opowieści o koniach i konizmach.

Ten koński wątek przewija się we wszystkich aktywnościach Fundacji Polska galopem!, ponieważ powołana ona została, by przywrócić koniom właściwe miejsce nie tylko w historii, ale też w kulturze polskiej, a liczne konizmy czyli polskie powiedzenia i przysłowia, które odnoszą się bezpośrednio lub pośrednio do koni, są najlepszym tego dowodem. W języku polskim uzbierało się ich ponad 600, a przeciętny Polak używa na co dzień 50-80. Bo przecież:

My Polacy: dajemy konia z rzędem, mamy końskie zdrowie, zażywamy końską dawkę leków, harujemy jak konie, stajemy w szranki, wygrywamy w cuglach, albo idziemy łeb w łeb. Popuszczamy wodze wyobraźni lub ściągamy cugle, stajemy dęba, a czasem włosy nam stają dęba.

Uważamy – i słusznie! – że nie należy kopać się z koniem, lubimy tych, z którymi można konie kraść, a różnie bywa z tymi co są kuci na 4 kopyta.

Z niektórymi natomiast znamy się jak łyse konie, lecz gdy przyjdzie nam podjąć wyzwanie wolimy stawiać wyłącznie na dobrego konia.

Warto też jest mieć czarnego konia, choć ten wcale nie musi być czarny, co więcej – wcale nie musi być koniem.

Wiemy, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ, a wymarzony rycerz powinien dosiadać konia białego.

Śpiewamy w patriotycznej piosence o koniku cisawym, lecz konia z rzędem temu, kto wie jak on wygląda.

Darowanemu koniowi nie zaglądamy w zęby, zewsząd otaczają nas konie mechaniczne, a gdy ich zabraknie ruszamy galopem na własnych nogach, a bywa też, że wracamy jak koń do stajni.

Miewamy ułańską fantazję i twierdzimy, że jak spadać to z dobrego konia. Chodzimy boso, ale w ostrogach. Bywa, że ktoś nas zrobi w konia lub wysadzi z siodła. Czasem chcemy innych odrywać od żłobu.

Każdy z nas ma jakiegoś konika. I każdy z tu obecnych dosiadał konika, choćby wówczas gdy dziecięciem będąc był bujany na kolanach mamy czy taty w rytmie patataj, patataj.

Konie były obecne we wszystkich dziedzinach życia ludzi, w Polsce były szczególnie ważne i szczególnie podziwiane. Dlatego też odcisnęły piętno nie tylko w języku polskim, ale w całej polskiej kulturze.

Jeśli chcecie posłuchać piosenek "Jak za dawnych lat", pięknych polskich wierszy i opowieści o koniach i konizmach - piszcie do ukowalczuk@post.pl

Popularne posty z tego bloga

Mazowsze końmi stało, stoi i stać będzie – międzyszkolny piknik integracyjno-edukacyjny 19.09.2025

3 RAJD GWIAŹDZISTY w Ratowie 27.06.2025-07.07.2025

"Historie wyśpiewane z ułańską fantazją" - Muzyczne edukacyjne spotkanie z Kawalerią w Grudziądzu